slam poetycki

wygrani

Jerzy Dołżyk,Krzysztof Ciesielski, Krysia Woźniak, Gieniu Konieczny

W pierwszym dniu Warsztatów, po czasami długiej i męczącej podróży (bo np. z Ukrainy nie tak łatwo dojechać), do kawiarni Magnat przyszli chyba wszyscy uczestnicy. Niektórzy chcieli po prostu zaprezentować swoje wiersze. Może lubią rywalizację? Inni żeby przywitać się? Porozmawiać?

gieniu

Gieniu i Roman Habdas

Przecież przerwa między warsztatami była dość długa, prawie półtora roku. Dla mnie był to kolejny slam poetycki, ale pierwszy jako uczestniczki Warsztatów. Z zainteresowaniem patrzyłam na te osoby, z którymi miałam przez następne 8 dni codziennie się spotykać. Ten pierwszy wieczór był dla mnie bardzo ważny po wielu dniach przygotowań organizacyjnych, o których na pewno nie każdy wie, bo wiedzieć nie musi. O nieprzespanych nocach Czesława Gandy, żeby tylko dopiąć wszystkiego, bo jubileusz oznacza przyjazd tych "wielkich", ale też tych, którzy "przewinęli się" przez RSTK może mimochodem, ale coś w nich zakiełkowało, może trochę zmieniło w ich życiu. Ten czwartkowy wieczór to była niby odskocznia od czynności organizacyjnych, ale nazajutrz miały się odbyć uroczystości jubileuszowe, a więc bardzo ważny dzień dla gorzowskiego RSTK.

krysiakmc

Krysia Woźniak i Leszek Żuliński

Myślę, że większość wiedziała, co to jest slam poetycki. Na początku jednak Czesław przypomniał, że to skrzyżowanie poezji i performance'u, swoisty festiwal słowa mówionego, podczas którego używanie jakichkolwiek rekwizytów bąd? instrumentów jest zabronione

danusiawiesiek

Danusia i Wiesław Kozioł

Ciekawe w slamie jest to, że publiczność jest jury, a nagrody są różne, tutaj był "złoty pieróg" z pierogarni Danusi i Wiesława Kozioł.

agnieszka

Krzysztof i Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz

Po każdym pojedynku uczestnicy dostawali małe pierożki, więc kto często zwyciężał, miał ich pełne usta. Degustowałam, chociaż nie mówiłam wiersza, były naprawdę pyszne.

wulert

Krzysztof i Krysia Wulert

Odważnych do tej swoistej prezentacji nie było wielu. Z Gorzowa Wlkp. tylko Ferdynand Głodzik, Łucja Fice i Eugeniusz Konieczny, a z gości Agnieszka Tomczyszyn - Harasymowicz z Głuchołaz, z Warszawy mocna grupa - Krysia WoĽniak, Krzysztof Ciesielski, Zosia Mikuła i Jerzy Dołżyk. Ponadto Wiesław Koneczny z Libiąża i Krysia Wulert z Bydgoszczy.

jarek

Jarek Mielcarek i Krysia Wo?niak

Wiersze były różne w formie i treści, niektóre rozśmieszały, inne wprowadzały w zadumę i refleksję.Kiedyś myślałam, że poeta pamięta swoje wiersze, uważałam, że powinien je mówić z pamięci, teraz wiem, że to nie jest takie łatwe, dlatego poeci wychodzili do mikrofonu również z kartkami.

fr

Ferdynand Głodzik

Chyba wyjątkiem jest Ferdynand Głodzik, który zapewne przez kilka godzin mógłby recytować swoje wiersze, a potem przez następne - innych poetów.

kmc

Kto zwyciężył? Krzysztof Ciesielski z Warszawy - bardzo utalentowany człowiek, który nie tylko pisze, ale też rysuje, śpiewa i robi piękne zdjęcia. Jest specjalistą od portretów. Po prostu - człowiek renesansu. Na dodatek miły i sympatyczny.

jach

Aleksandra Jach

W przerwach Ola Jach zapewniała, że już nie jest różą (piosenka "Już nie jestem różą"), ale nie wiem czy do końca jej wszyscy uwierzyli.

kolejka
kolejka do pieroga fot. Krzysztof Mariusz Ciesielski

habdas

tańce, ale nie do białego rana, bo goście udali się do "DeSantu" na nocleg, a gorzowianie do domów.

Pierwszy dzień Warsztatów zaliczony. Początek mi się spodobał.

Tekst i zdjęcia Dana Gołąbek