Slamowe dzielenie się wierszami



publiczność

23.05.2013 r. - Pierwszy dzień XXXI Interdyscyplinarnych Warsztatów Artystycznych Gorzów – Garbicz upłynął pod znakiem poezji, poezji slamowej.
Pierwszy w historii slam, czyli publiczną prezentację poetów-performerów zorganizował w 1986 roku w Chicago, w klubie „Green Mill” robotnik i poeta Marc Kelly Smith. Niebawem w USA slamy zyskały ogromną popularność. W Polsce pierwszy slam poetycki odbył się w 2003 roku w Starej Prochowni, a jego zwycięzcą został Jaś Kapela.

duet
Ferdynand Głodzik i Agnieszka Tomczyszn-Harasymowicz

Gorzowski „Slam o Złotego Pieroga” czwarty z kolei, wpisał się już w konwencję gorzowsko – garbiczowskich warsztatów artystycznych. Tegoroczny odbył się tradycyjnie w Miejskim Centrum Kultury „Chemik” w Gorzowie Wielkopolskim.

ania
Anna Sołbut z Białegostoku

Imprezę slamową rozpoczął i prowadził organizator warsztatów Czesław Ganda. Po zapoznaniu uczestników z zasadami publicznej rywalizacji poetów performerów, przeprowadził losowanie dwójek slamowych. Parami swoje wiersze zaprezentowali: Anna Solbut i Ferdynand Głodzik, Zofia Sofim Mikuła – czyli ja i Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz, Bożena Kaczorowska i Małgorzata Pfisterer, Krystyna Woźniak i Roman Habdas oraz Maria Jolanta Kowalska i Wojciech Borkowski.

para
Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz i Zofia Sofim Mikuła

Walka na wiersze była niezwykle zacięta, wszak w warsztatach brali udział poeci władający piórem nie od dzisiaj. Jedynie Romek Habdas w początkowym etapie zmagań slamowych, walkowerem, by nie powiedzieć śmiechowerem, oddał pierwszeństwo w boju Krysi.

wojtek
Wojciech Borkowski z Olsztyna

Każdy autor prezentując swój wiersz dostawał od sponsora małego pieroga, jednakże niewątpliwie niejeden miał chrapkę na tego ogromnego, będącego główną nagrodą turnieju. Zdobyła go Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz wierszem:
"seria telewizyjne filmy dziecięce 1975
Czas na wieczorynkę wciąż jest za krótki. Patrzę na znaczek za 1,50 -̶
Reksio z motylem w oknie telewizora. Przetwarzam formę na kod
poetycki; mój wiersz powinien odzwierciedlać ideologię merdania
ogonem. Żyjemy w czasach powtórzeń: Dzieci lubią misie, misie

lubią dzieci.
Za monitorem siatka znaczeń do przyswojenia, za wiele
jak na jedno dzieciństwo; pograjmy w gumę albo pobawmy się w chowanego;
ach tak, zapomniałam, że w obecnych czasach nikt nikomu się nie schowa. "


aga
Laureatka Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz i sponsor Wiesław Kozioł

Szkoda, że nie było odrobinę mniejszego srebrnego pieroga dla Krystyny Woźniak i brązowego dla Ferdynanda Głodzika. Fundatorami nagród–pierogów byli Danuta i Wiesław Kozioł właściciele firmy „Duet”. Po zakończeniu turnieju Marek Wawrzkiewicz – prezes Związku Literatów Polskich odniósł się do poezji slamowej. Slamową perełką, a właściwie perłą, bo to słusznego wzrostu młody mężczyzna, był wokalista Łukasz Reks. Wykonując utwory, między innymi Jeremiego Przybory i Krzysztofa Wasowskiego, swoim nietuzinkowym bluesowym głosem czarował publiczność. Obserwujemy coraz większe zainteresowanie performerową prezentacją wierszy, szczególnie wśród młodych poetów. Choć slam nie jest moją ulubioną formą prezentacji wierszy, jednakże jest to sposób na popularyzację poezji, wiadomo igrzyska zawsze przyciągały tłumy. Slam, to turniej–zabawa, gdzie o zwycięstwie decyduje publiczność. Poeci lubią się bawić, traktujmy więc slamy, jako sposób na dzielenie się wierszami, a w przypadku Interdyscyplinarnych Warsztatów Artystycznych Gorzów – Garbicz wierszami i pierogami.

Tekst: Zofia Sofim Mikuła
Zdjęcia: Ewelina Wieczorek i Sylwester Turski