W półmrocznej izbie piwnicznej.



izba

Garbicz. Piękna pogoda. W godzinach popołudniowych od 16 do 19 czerwca 2014 r., oprócz warsztatów poetyckich, miały miejsce również prezentacje poetyckie w mrocznej, chłodnej izbie piwnicznej. W niebywałej scenerii swoją twórczość prezentowały następujące pary:
  1. Łucja Fice i Wojciech Ossoliński (16.06)
  2. Mirka Umiastowska i Teresa Rozpłochowska –Świtała (17.06)
  3. Lila Kucfir i Janina Jurgowiak (18.06)
  4. Aldona Borowicz i Marek Wawrzkiewicz (19.06).
Łucja Fice pisze nie tylko wiersze, ale również prozę. Lila Kucfir i Janina Jurgowiak obok poezji zajmują się malarstwem. Jednak sporo dyskusji wywołała zaprezentowana proza i wiersze Łucji Fice, która w swojej twórczości skupia się nad losem polskich opiekunek, pracujących na emigracji, m.in. w Niemczech. Proza wywołała sporo kontrowersji, stąd dyskusja była niezwykle żywiołowa. I nade wszystko cenna oraz twórcza, nie tylko dla Łucji.
wnetrze izby
"W niebywałej scenerii"

Podobne emocje i ożywioną dyskusje wywołały wiersze o miłości Marka Wawrzkiewicza, które zostały przyjęte z wielkim aplauzem. Wawrzkiewicz nie tylko pokazał znakomity warsztat poetycki, ale cały kunszt swojej lirycznej poezji. Wiersz „Modlitwa” wprawiła słuchających w zadumę oraz refleksję nad kondycja ludzką i ułomnością naszego człowieczeństwa. To była znakomita lekcja poetycka. Swada, z jaką mówił i czytał swoje wiersze o miłości mogła każdego usatysfakcjonować. Nic dziwnego, że rozmowa o tych wierszach i penetracjach poetyckich poety stanowiła wskazówkę, jak sprostać dobremu pisaniu i percepcji poezji.
Pozostałe wiersze to utwory humorystyczne, satyryczne, niekiedy sylabotoniczne, rymowane, wyrastające z biografizmu i obserwacji otaczającego nas świata (Lila Kucfir, Mira Umiastowska, Wojciech Ossoliński - niezwykle sympatyczny i przyjazny „gaduła”, Teresa Rozpłochowska-Świtała oraz Janina Jurgowiak. Należy podkreślić, że prezentacje spełniły swoją rolę warsztatową, o czym świadczy szczera i jakże otwarta dyskusja, podczas której autorzy, prezentujący swoje utwory, wykazali się cierpliwością i pokorą.
aldona
Aldona Borowicz

Być może takiej atmosferze pełnej przyjaźni i serdeczności, odartej z fałszu sprzyjało samo wnętrze izby piwnicznej, które swoim wystrojem przypominało kawiarniane piwnice literackie.

Tekst: Aldona Borowicz
Zdjęcia: Ferdynand Głodzik i Sylwester Turski