Logarytmowanie polega na obliczaniu wykładnika potęgi, gdy znamy wartość potęgi i podstawę potęgi.![]()
Piątek 29 maja 2015, zapowiada się słoneczny dzień pomimo umiarkowanego zachmurzenia, to dzisiaj uczestnicy (literaci ) XXXIII Interdyscyplinarnych Warsztatów Artystycznych Gorzów Wlkp. –Garbicz mają w szkołach spotkania z młodzieżą tzw. lekcje poetyckie. Ma to na celu wprowadzić młodego człowieka w zakątek myśli, strofy wpisanej w kartkę papieru . To tu poznajemy siebie nawzajem; młody człowiek i poeta.
Godzina ósma trzydzieści pod MCK na ul Drzymały 26 podjeżdżają samochody, do których wsiadają poeci. Ja trafiłam do samochodu kierowanego przez panią dyr. Ewę Szmit, która zawiozła mnie i moich kolegów po piórze: Ferdynanda Glodźika z Gorzowa Wlkp, Lilę Kucfir z Goworowa, Romana Habdasa z Gorzowa Wlkp do I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Gorzowie Wlkp. Szkoła przywitała nas uśmiechami młodzieży, serdecznymi spojrzeniami wykładowców( poczułam się znów jakbym miała naście lat). Zaczekaliśmy w pokoju nauczycielskim gdzie dominowała chińska róża, która robiła niesamowite wrażenie, pod jej bacznym spojrzeniem poczekaliśmy do dzwonka i do boju, a raczej do rozmowy wierszem. ![]() Atmosfera lekcji poetyckich Trafiłam do pierwszoklasistów, przywitali mnie ciepło. Na tablicy rozpisane były logarytmy, klasa matematyczna, ścisłe umysły jaką przybrać strategię - pomyślałam. Pani nauczycielka wyszła z klasy, zostaliśmy sami. Zdziwiło mnie, że w klasie dominowali chłopcy. Dziewczynki stanowiły nieliczną grupę. Lubię młodzież, może dlatego, że większość swojego życia przepracowałam z dziećmi. Przedstawiłam się, opowiedziałam coś o sobie, przeczytałam kilka swoich tekstów, które poruszają sprawy dziecka, dziecka odtrąconego. O dziwo nikt nie przeszkadzał, nie było uśmieszków, czy wychodzenia z klasy; słuchali. Przede mną przy pierwszym stoliku siedział chłopiec, który bacznie mnie obserwował. Po krótkiej prezentacji czas na rozmowę, chłopcy okazali się odważniejsi, to oni zaczęli zadawać mi pytania min. jak długo pracowałam w domu dziecka. ![]() Widoczne zaciekawienie Najbardziej podobał im się wiersz Sklep z zabawkami przybyłaś na świat dnia pierwszego w roku na obraz i podobieństwo ojca swego. matka nie chciała ciebie dotknąć. wyrzekła się zanim dniało. odrzucone lalki nie mają prawa do reklam i promocji. czekają w magazynach na wyprzedaż. najpierw idą bobaski. później te z loczkami uśmiechnięte i bez wad fabrycznych. pozostałe ogrzewają się światłem. wierzą. że ktoś po nie przyjdzie. i już nie trzeba będzie wymyślać zabawy w dom. Chłopiec z pierwszej ławki, który wcześniej bacznie mnie obserwował przyznał się, że sam też pisze, że jego teksty to głównie proza i to Science fiction. Swoje opowiadania na razie trzyma w szufladzie, wierzę ,że przyjdzie taki czas, czas konieczności pokazania komuś swoich myśli. Następnie rozmawiałam z uczniami o pisaniu, jak to jest kiedy powstaje wiersz. Wpadłam na pomysł i wymyśliłam zabawę, wspólnie napisaliśmy zwrotkę tzn. napisałam pierwszy wers, kolejne dopisywała młodzież. I znów panowie górą, to oni świetnie się bawili, nawet nie zauważyliśmy jak wybrzmiał dzwonek na przerwę. Kiedy przyszła pani profesor dopisała ostatni wers. Całość odczytała jedna z niewiast o blond włosach. Czterdzieści pięć minut przemknęło w przyśpieszonym tempie, wyszłam zadowolona i pozytywnie naładowana, uważam, że nasza młodzież jest wrażliwa, że potrafi słuchać a nawet uczestniczyć we wspólnych działaniach. Wiem również, że są wśród nich ci bardziej wrażliwi, którzy zapisują swoje przemyślenia i kiedy dojrzeją wyjdą z ukrycia ze swoją twórczością. ![]() Od redakcji: Lekcje poetyckie odbywały się też z udziałem kilku autorów Tekst: Krystyna Woźniak
Zdjęcia: Agnieszka Latoszek i Ewelina Wieczorek |