* * *
Moja miłość
Moja tęsknota
Moja nadzieja
to powrót do miejsca
gdzie zrodził się początek
mnie
i tego co we mnie
* * *
nie mogę krzyczeć
a tak bym chciała
by cały świat
był szczęśliwy
tak jak ja
gdy Ty jesteś
ze mną
a nie zrodzony
we mnie
* * *
jestem falą
bijącą o brzeg
za każdym razem
odpływając
zabieram ziarenko
Ciebie - dla siebie
zanim pochłonę ostatnie
jesteś moim lądem
jak długo zechcesz
będę twoim oceanem
tak bardzo pragnę
pochłonąć Cię
* * *
co dzień
kładłam się w ramiona
chłodnej pościeli
obejmowałamnie noc
ten świt
zbudził w Tobie uczucie
przyszedłeś
trzymając w dłoniach
zburzone schody
jedno piętro
tak długo nas dzieliło
Wolna w snach
jak ptaki
unosimy się w powietrzu
jak kwiaty
rozchylamy płatki w stronę słońca
jak motyle
ponad łąk zielenią fruwamy
nie dotykając się
w różowo - granatowym śnie
obejmujesz, tulisz
po prostu jesteś
pod zamkniętą powieką
|