Krystyna Caban


* * *


Moja miłość
Moja tęsknota
Moja nadzieja

to powrót do miejsca
gdzie zrodził się początek
mnie
i tego co we mnie


* * *


nie mogę krzyczeć
a tak bym chciała
by cały świat
był szczęśliwy
tak jak ja
gdy Ty jesteś
ze mną
a nie zrodzony
we mnie
 
 


* * *


jestem falą
bijącą o brzeg
za każdym razem
odpływając
zabieram ziarenko
Ciebie - dla siebie
zanim pochłonę ostatnie
jesteś moim lądem
jak długo zechcesz
będę twoim oceanem
tak bardzo pragnę
pochłonąć Cię



* * *


co dzień
kładłam się w ramiona
chłodnej pościeli
obejmowałamnie noc

ten świt
zbudził w Tobie uczucie
przyszedłeś
trzymając w dłoniach
zburzone schody

jedno piętro
tak długo nas dzieliło



Wolna w snach


jak ptaki
unosimy się w powietrzu
jak kwiaty
rozchylamy płatki w stronę słońca
jak motyle
ponad łąk zielenią fruwamy

nie dotykając się

w różowo - granatowym śnie
obejmujesz, tulisz
po prostu jesteś
pod zamkniętą powieką





powrót do strony głównej