marek

Marek Wawrzkiewicz

Moje boje



Oto przed wami w trwodze stoję
I opowiadam swoje boje.

Boję się wielu różnych rzeczy,
Potwierdzeń boję się, zaprzeczeń,

Boję się zdrowia i choroby,

Boję się być nareszcie sob±.

Bałem się ojca, bałem żony,
Borowicz boję się Aldony.

Boję się kotów, psów i koni,
Barbary boję się ¦liwonik.

Boję się, gdy mnie co¶ ponosi,
Więc boję się Mikuły Zosi.

Boję się w nocy pisków mysich,
Bardzo się boję Wożniak Krysi.

Boję się siedmiu głównych grzechów,
I Jarosławów i Wojciechów.

Boję się barów gdzie jest wyszynk,
Agnieszki boję się Tomczyszyn.

Boję się afer, boję grandy
I boję się Czesława Gandy.

Boję, gdy co¶ do czego¶ wnoszę,
Barbary boję się Latoszek.

Boję się, że co¶ mi się zdarzy,
Poetów boję się, malarzy.

Przekrętów boję si ę i kantów,
Fotografów i muzykantów.

Boję się dzieł i wierszy marnych,
Warsztatów interdyscyplinarnych.

Boję się prawdy, boję blagi
I bardzo boję się odwagi.