* * *
na klamce
otwartego
okna
zawisł
klucz
dzikich
gęsi
sezon
ludzie znów kochają
parasole
parasole
nóg dostają
uciekając
przed deszczem
żaroodporna
nie jestem
żaroodporna
popękałam
od palącego
samoobycia
mrugnięcia
każde uchylenie
powiek
to ciche
kocham
każde zamknięcie
to milczące
odchodzę
|