![]() Zapach ziemi |
Czwartego kwietnia 2012 roku o godz. 20:40 otrzymałem od koleżanki Basi Latoszek sms o treści: Dnia 13.4.2011 (sic!) w Klubie "U SZEFA" wernisaż mój i Uli Kołodziejczak "Zapach ziemi". ZAPRASZAM godz.18.
Czyżby spóźniona o rok impreza? Data 13 kwietnia w piątek wszystko wyjaśnia, to pechowy dzień. ![]() Zenon Cichy - pełen obaw, ale zdeterminowany Ponieważ też miałem uczestniczyć w tym programie, prezentując swoje dwa wiersze, byłem pełen obaw czy wszystko się uda i czy nie pomylę się, mówiąc je z pamięci. Na próbie z mikrofonem nasz szef Czesław Ganda dość ostro mnie poprawiał w sposobie interpretacji wierszy, tonacji i dykcji, toteż obawiałem się, czy sprostam jego wymaganiom i nie sypnę się podczas występu. ![]() Tuż przed imprezą Nadszedł wreszcie ten dzień. My, uczestnicy programu, przybyliśmy o godzinę wcześniej, by wziąć udział w próbie sytuacyjnej, ale to nie to, co występ na żywo przy publiczności, jaka zgromadziła się w gościnnym Klubie "U SZEFA", którego dyrektorem jest Andrzej Moczydłowski. Nasza koleżanka z RSTK - Urszula Kołodziejczak ma tu pracownię plastyczną, prowadzi zajęcia z młodymi adeptami malarstwa i ceramiki artystycznej. Współpracuje z nią i korzysta z doświadczeń nasza druga koleżanka plastyczka Barbara Latoszek. Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury postanowiło zorganizować w tym klubie program słowno-muzyczny oraz zaprezentować wystawę obu pań. Dla Basi była to już trzecia wystawa w tym miejscu. ![]() Andrzej Moczydłowski proponuje obejrzenie wystawy Urszuli Kołodziejczak i Barbary Latoszek Szef klubu podkreślał, jak duży postęp uczyniła od pierwszej. Uwagę zwróciły jej liczne akwarele, upamiętniające gorzowskie kamienice, zaułki, podwórka, zwłaszcza Zawarcia. ![]() Łucja Fice opowiada o swojej ulicy O przemijaniu i dawnych widokach tej dzielnicy wzruszająco napisał w swym wierszu kolega Roman Wojciechowski. Stare kamienice obrazowo ukazała Łucja Fice w wierszu "Ulica w Gorzowie". ![]() Teresa Rozpłochowska - Świtała Był to kolejny program z cyklu: "OBRAZY - SŁOWA - DŹWIĘKI", a drugi w tym Klubie. Przed pierwszym występem szef klubu miał pewne obawy, jak to wszystko zgrać z wystawą, ale po udanym naszym spektaklu z chęcią przystał na kolejny, w którym oprócz wcześniej wymienionych poetów, swe wiersze zaprezentowali: Maria Borcz, Ferdynand Głodzik, Roman Habdas, Beata Patrycja Klary, Teresa Rozpłochowska – Świtała, Marek Stachowiak i ja. ![]() Ola Jach dobrze się zapowiada Swoje umiejętności wokalne w czterech piosenkach wykazała młoda, dobrze zapowiadająca się piosenkarka Aleksandra Jach, która kilka miesięcy temu wystąpiła w "Szansie na Sukces". Mimo pozornie feralnego dnia wszystko odbyło się zgodnie z planem bez żadnych potknięć. ![]() Goście imprezy Obecna na imprezie przewodnicząca Rady Miasta Grażyna Wojciechowska nie kryła wzruszenia. Była podbudowana programem o Gorzowie Wlkp. - naszej małej Ojczyźnie oraz widokami miasta na obrazach. Gratulując nam występu powiedziała, że opowie o tym na posiedzeniu Rady Miasta - Niech żałują, że tego nie widzieli i nie słyszeli! ![]() Marek Stachowiak Otrzymałem jej gratulacje osobiście, a nawet kolega Fred pochwalił mnie za ładne zaprezentowanie swych wierszy "Powołanie" i "Jeszcze nadzieja". Udało mi się je powiedzieć z pamięci, a więc moje obawy, co do feralnej daty, okazały się płonne, a piątek 13-go może być szczęśliwym dniem! ![]() Końcowa sekwencja programu Mój osobisty gość, któremu dałem zaproszenie, był bardzo zadowolony z udziału w imprezie i wyraził to na piśmie. ![]() Wszyscy uczestnicy programu "Po raz pierwszy uczestnicząc w imprezie RSTK w Klubie U Szefa, odniosłem niesamowite wrażenie ciepła, spokoju i radości, które panowały wśród gości i artystów. ![]() Zwiedzanie wystawy Ekscytująca aura, jaką nadawały prace Urszuli Kołodziejczak i Barbary Latoszek, przenikała przez serce i duszę aż do krwioobiegu. Prezentowane wiersze sprawiały, ze człowiek wpadał w zadumę, a niekiedy w euforię, zaś finał koncertu prezentowany przez artystów ze śpiewem Oli Jach stał się nie tylko przedstawieniem, ale dał poczucie piękna i estetyki. Idąc na wernisaż za namową przyjaciela Zenka Cichego, nie spodziewałem się przeżycia tak ekscytujących chwil. Od tego czasu mam zamiar uczestniczyć w podobnych imprezach, a nawet zapisać się do sekcji literackiej, gdyż czasami sam lubię coś rymować." Roman Strzelecki. ![]() Nie samą sztuką żyje człowiek Po uczcie duchowej i obejrzeniu wystawy prac plastycznych odbyła sie uczta przy gziku z pyrami, chlebie z domowym szmalcem, dwóch dużych tortach oraz napojach i trunku, o co zadbała nasza kulinarna mistrzyni - Basia Latoszek. Oprócz niej duży wkład w przygotowanie tej imprezy mieli organizatorzy: szef "Klubu u Szefa" Andrzej Moczydłowski, Dorota Janczewska z MCK w Gorzowie Wlkp., realizatorzy dźwięku i oświetlenia - Grzegorz Kosik i Barłomiej Krawczykowski, a przede wszystkim człowiek - orkiestra Czesław Ganda - szef Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury, a zarazem scenarzysta i reżyser tego programu jak i całego cyklu "Obrazy - Słowa - Dźwięki", których liczbę trudno zliczyć. Relację złożył zadowolony ze swego występu i szczęśliwy z udziału
w programie Zenon Cichy.
Zdjęcia: Ewelina Wieczorek |