Teresa Rozp³ochowska - ¦wita³a


Czêste powroty



Otwarte drzwi
Przycisk z pamiêci±
Co jaki¶ czas winda
Wiezie do dni dzieciñstwa

Odwiedzam piêtra
Na ka¿dym tabliczka
Tu chodzi³am do szko³y
Tu pierwszy poca³unek
Tu jeszcze wierzy³am
¯e wszystko zale¿y ode mnie
Zepsu³a siê winda
Stojê miêdzy piêtrami







Ku przebudzeniu



Zasypia czas
Serce jak budzik tyka
Nastawiony na ¿ycie
Do ostatniego snu
Dni w snach przemijaj±
Krocz±c godzinami
Z pamiêci± w³asnych prze¿yæ
Wieczno¶æ wzywa







Ocena



Przegl±dam siê w twoich oczach
Jak w lustrze nieskoñczono¶ci
Sieci± natrêtnych pytañ
Zanurzam swoje my¶li

B³±dz± po d³oniach
Gestach
Po krawacie w kratkê
£owi± ka¿de s³owo
            i wa¿±







Rozliczenie



Przyszed³ czas oceny
Oznajmi³ wyprany rozum
By³am na urlopie
Broni³a siê dusza

Oczy t³umaczy³y
Nie dowieziono ostro¶ci
Serce skrzywdzone jêknê³o
Lubczyku mi dolano







Wspomnienie




Pamiêtam Aldonê
Z ostatniej ³awki
Drobna przeciêtna
Tylko oczy doros³e

Wiedzia³a wiêcej
o dziurawych skarpetkach
spranych sukienkach
kradzionych jab³kach

o smutnym chlebie
moczonym pod kranem
w ka¿dej parze
by³a ta druga







Ku ¶wiat³o¶ci



Oko wieczno¶ci
mruga gwiazdami
to znak
            by zd±¿yæ
i odej¶æ
poprzez pêtlê czasu
wyrwani cielesno¶ci pielgrzymi
szarych komórek







Noc widza



Szóste piêtro balkon
¬renice jak æmy
Latarniami wabione
¯ar ¿±dz uwalniaj±
Diademem miasto p³onie
Czuæ trunki
Przekleñstwa
Pod nogi spó¼nionym przechodniom
Fa³szywej spowiedzi dnia
Noc czarn± daje zas³onê







Pi±tek



Budzik skrêci³ kark
Lew± nog± wsta³am
Gro¼nie ³ypnê³y chmury
Wiatr oszala³

Klucz obra¿ony na zamek
Zaci±³ siê
Kalendarz zerkn±³ zezem
Wiadomo trzynastego







Ze sztambucha



Uk³ada³am plan
W punktach notowa³am
Jak na wa¿nym odczycie
Sedno zrozumieæ chcia³am

Kto¶ mi podpowiada³
Sprzecza³ siê ze mn±
Oprócz moich my¶li
Nie by³o nikogo







¯ycie po ¿yciu



Po przej¶ciach pi³ tarczowych
Drewnianych przeszczepach
Przychodz± do domów
S³u¿yæ nam oparciem
Nic ze sob± nie wziê³y
Oprócz pamiêtników
Ze s³ojów na pniach odk³adanych
Duch lasu snuje wspomnienia
Na d³ugie wieczory
Gdy szyszki chrupie kominek
Sun± fotele i krzes³a
A gdy noc g³êboka
Tañcz± menueta







powrót do strony g³ównej